Zapraszamy na indywidualną wystawę dr Pauliny Poczętej i dr Hanny Grzonki-Karwackiej do Galerii Amfilada w Olsztynie

Paulina Poczęta, Hanna Grzonka-Karwacka

W zgiełku i cisza

Galeria Amfilada, Miejski Ośrodek Kultury, Olsztyn, ul. Dąbrowszczaków 3
06.09 – 03.11.2019

„Tytuł wystawy nawiązuje”,.. tak  pisze się zazwyczaj. Jest jednak w naszym przypadku po prostu poetyckim ujęciem tego wszystkiego, co chcemy pokazać na indywidualnej wystawie w MOK
w Olsztynie. Cykl prac graficznych – „Rejestry pamięci” Hanny Grzonki-Karwackiej odwołuje się do pamięci autobiograficznej, a jej ślady to obrazy relacji ze zwierzętami z jej przeszłości. Zarejestrowane widoki i doświadczenia z dzieciństwa pomagają zrozumieć i oswoić sytuacje w dojrzałym wieku.
Ja konfrontuję cykl Hanny miękką rzeźbą – „Tosia” – przedstawiającą moją ukochaną kotkę, uszytą ze starych przetartych na piętach skarpet. Czy mnie jednej wydaje się, że wytrę jej futro, jak te skarpety chodząc – głaszcząc ją? Podobno chodząc uczymy się drogi. Mój cykl bazujący na starych skarpetach pod tytułem – „Lekcja skarpet” ukryje i odkryje twarze mijane, bliskie i obce w prześwitach autentycznie zużytych częściach codziennej garderoby. Czytamy horoskopy, psychologiczne testy wypełniamy – ja badam – czy to jak ździeram skarpety i zużywam buty coś o mnie mówi? Czy pasujemy do siebie dziurami w nich? Podobnie podchodzimy z Hanną do czasu, jego upamiętniania
i zachowywania – ja w formie rysunkowej, ona zatapiając muchy w kulkach z żywicy („Relikwiarz czasu”). Pani ze sklepu powiedziała mi kiedyś, że powinnam mieć zniżkę na najbrzydsze warzywa, które kupuję doszukując się w nich „Odrobiny człowieczeństwa”. Poskręcane, w uścisku korzenie marchewek, pietruszek jak po powrocie do domu martwe muchy zastygłe w swoim krótkim żywocie przypominają – nie, to nie będzie trwać wiecznie! Wiecznie to trwa nasz zgiełk, nasze uwikłanie
w zależności, kontakty międzyludzkie, przyzwyczajenia, kulturowe kalki. Nasze zwykłe uciśnienia, stalking, którego była ofiarą Hanna i przefiltrowała setki listów od swojego oprawcy w formę obiektu – „Tylko ciebie kocham i nie boję się więzienia”, w której można przeczytać autentyczne fragmenty listów od kochanka, partnera, którego nie zraża wyrok sądku o zakazie zbliżania się do swej wybranki. Ja także przemycam dosadnie własne obcowanie z bliskimi, tymi, którzy tacy byli, tymi, którzy takimi się teraz jawią w formie ilustrowanych, harmonijkowych książek. Ich tytuły mówią o obszarach, które poruszam, które mnie samą poruszają: „Manifest niemocy”, „Dziesieć lat jak w bajce”, „Kontrowersyjne dekoracje”, „Intymnie”, „Reakcja łańcuchowa”, „Dolce vita dla ubogich”.

Paulina Poczęta

 
do góry